Zdrada Narodu Polskiego opoką III RP

Wałęsa i Kalksteiny

OPOKĄ LICHWIARSKIEGO SYSTEMU OKUPACYJNEGO III RP są KŁAMSTWO i NAJWIĘKSZA w HISTORII ZDRADA NARODU POLSKIEGO !!!

*****

Ruch „17sierpnia’80” im. Katarzyny Gardyjas                                                                         Gdańsk, dnia 31 sierpnia 2014 r.

83-110 Tczew

  1. Tetmajera 5A/5

 

 

Szanowna Pani

Ewa Zydorek

Sekretarz Prezydium Komisji Krajowej NSZZ Solidarność

w Gdańsku

 

Ważność wyborówważność wyborów 1

 

  1. wprowadzenia w życie konsekwencji wynikających z przecięcia pępowiny kierowniczej roli PZPR w państwie dokonanej w Sali BHP 18 maja 2014 r., uwolnienie Rządu od „kierownicy” w państwie, co do zasady partii PZPR, dzisiaj PO skupia całą władzę w swoim ręku a opozycja nie ma nic do powiedzenia, czy to nie jest „kierownica” w państwie wsparta sojuszami międzynarodowymi a polska racja stanu nie istnieje?
  2. ustanowienia żądania w dniu 31 sierpnia 2014 r., wobec Rządu o wprowadzenie 22 postulatu o wolnych wyborach oraz Dyrektyw Komisji Weneckiej odnośnie wyborów w Europie, żądamy większościowych wyborów bez progów i list partyjnych.
  3. o wydanie polecenia Dyrektorowi Europejskiego Centrum Solidarności Basilowi Kerskiemu, aby ten przekazał mojej firmie lokal, zaprojektowany i wykonany na zlecenie Pana Prezydenta Gdańska w budynku Europejskiego Centrum Solidarności, dla osoby prywatnej, jaką jest Lech Wałęsa,
  4. o podjęcie działań wynikających z faktu, że Stocznia Gdańska SA jest w dalszym ciągu w stanie upadłości,
  5. o przeciwdziałanie temu, aby Ukraińcy sprzedawali tereny Stoczni Gdańskiej SA, będące w 55% własnością Stoczniowców, akcjonariuszy Stoczni Gdańskiej SA (w upadłości), członków „Solidarności”.

 

Żaden z proponowanych kroków nie został nawet dotknięty do 31 sierpnia włącznie.

 

Projekt obywatelski stanowił natomiast, że: „Co najmniej 2/3 ogólnej liczby posłów jest wybieranych w wyborach większościowych z zastrzeżeniem, że w pierwszej turze głosowań dla wyboru potrzebna jest bezwzględna większość ważnie oddanych głosów” (art. 60)[2].

Podczas dyskusji w Komisji Konstytucyjnej kwestia proporcjonalności wzbudzała kontrowersje. M. Drozdek, który reprezentował w pracach konstytucyjnych Mariana Krzaklewskiego, krytykował proporcjonalność argumentując, że wybory proporcjonalne podtrzymują stan rozdrobnienia partyjnego i oderwanie partii politycznych od zaplecza społecznego[2].

W trakcie drugiego czytania w Zgromadzeniu Narodowym senator Zbigniew Romaszewski i poseł Wojciech Błasiak zgłosili poprawkę, która przewidywała skreślenie wyrazu „proporcjonalne” z projektu konstytucji[2]. Z. Romaszewski stwierdził, że ordynacje proporcjonalne: „[…] odbierają wyborcom bezpośredni wpływ na obsadę kadrową parlamentu. […] Albowiem posłowie, na dobrą sprawę, są nominatami swoich kierownictw partyjnych, a nie są wybierani przez wyborców”. Wojciech Błasiak wskazywał na, według niego, wręcz katastrofalne następstwa proporcjonalności, która: „[…] czyni ten projekt nie tylko złym, ale wręcz groźnym dla przyszłości Polski, jej suwerenności i niepodległości, jej rozwoju i siły”.

Ostatecznie jednak zapis o proporcjonalności wyborów do Sejmu został zawarty w Konstytucji RP (art. 96 ust. 2).

 

17 sierpnia 2014 r. w 34 rocznicę wznowionego strajku sierpnia’80 o Wolność i Niepodległość Polski, rozpoczętego mszą św. na terenie zakładu i postawieniem krzyża pod bramą Stoczni, po raz pierwszy zorganizowano obchody rocznicowe w dniu 17 sierpnia a nie 31 sierpnia. 

 

Ruch „17sierpnia’80” rozpoczął obchodzenie rocznicy strajków sierpnia’80 w dniu 17 sierpnia. Ruch uznaje, że obchody rocznicy sierpnia 31 sierpnia są to obchody rocznicy zdrady narodowej dokonanej przez Lecha Wałęsę i Bogdana Borusewicza, przed i 30 sierpnia, a podpisanej 31 sierpnia 1980 r. Stąd Stocznia Gdańska nie produkuje statków i nie jest własnością Rzeczypospolitej Polskiej, pracownicy zostali okradzieni z 55% akcji firmy. Ludzi, którzy się temu przeciwstawili zamordowano! Stocznia Gdańska SA jest do dzisiaj w stanie upadłości.

Rozpocznę od informacji, jakie konsekwencje ponosimy w Polsce na skutek działań Lecha Wałęsy i Bogdana Borusewicza, przez ich aktywność w Strajku na Stoczni Gdańskiej w sierpniu ’80 oraz na skutek wpisania do  uwarunkowań politycznych do Porozumień Gdańskich zapisu o kierowniczej roli partii (PZPR) w państwie.

W Konstytucji PRL z 1976 roku napisane jest, że PZPR jest przewodnią siłą polityczną społeczeństwa: art. 3. punkt 1. „Przewodnią siłą polityczną społeczeństwa w budowie socjalizmu jest Polska Zjednoczona Partia Robotnicza.”  Zatem w Konstytucji z 1976 był wpis, że PZPR „przewodniczy społeczeństwu” w ograniczonym czasie,  jest siłą polityczną na czas „budowy socjalizmu” a nie kieruje państwem w nieograniczający ją niczym sposób i w nieograniczonym czasie.

Zapis w Porozumieniach Gdańskich brzmi: 2. „Tworząc nowe, niezależne, samorządne związki zawodowe, MKS stwierdza, że będą one przestrzegać zasad określonych w Konstytucji PRL. Nowe związki zawodowe będą bronić społecznych i materialnych interesów pracowników i nie zamierzają pełnić roli partii politycznej. Stoją one na gruncie zasady społecznej własności środków produkcji, stanowiącej podstawę istniejącego w Polsce ustroju socjalistycznego. Uznając, że PZPR sprawuje kierowniczą rolę w państwie, ani nie podważając ustalonego systemu sojuszów międzynarodowych”. Tak więc Porozumienia Gdańskie uznają „przewodnią” rolę PZPR zapisaną w Konstytucji i dodatkowo „kierowniczą” rolę PZPR
w państwie, umocnioną sojuszami międzynarodowymi. 

Społeczeństwo polskie w 1976 r., skutecznie przeciwstawiło się wpisaniu do Konstytucji „kierowniczej” roli PZPR, wpisano jedynie „przewodnią siłę społeczną”, z ograniczeniem czasowym, na czas budowy socjalizmu,  a w Porozumieniach Gdańskich partia PZPR uzyskała od MKS i Wałęsy zapewnienie kierownictwa w państwie, bez ograniczenia czasowego
i dodatkowo wspartego sojuszami międzynarodowymi PRL.  Efektem właśnie tego zapisu politycznego w Porozumieniach Gdańskich z 1980 roku,  podporządkowujacego i całkowicie zniewalającego Rzeczpospolitą, oraz –  brakiem istnienia mediów publicznych w Polsce.  

Przez te zapisy, które wprowadzone w tajemnicy przed delegatami zakładów pracy, bez zgody Plenum Strajku, zapisy zamieszczone w uwarunkowaniach politycznych do Porozumień Gdańskich z 1980 roku, do dnia dzisiejszego nie liczy się Polska Racja Stanu. Komuniści odnieśli wtedy tryumf i na społeczeństwie polskim wymuszali posłuszeństwo
w Porozumieniach Gdańskich z 1980 roku i wynikającej z nich „poprawności politycznej”, a 31 sierpnia 1980 roku podpisano w Gdańsku porozumienia, w których zdradzono Polskę Rzeczpospolitą i Polaków. Kłamstwo o tamtych wydarzeniach jest tak silnie propagowane i utrzymywanie społeczeństwa polskiego w nieświadomości jest tak konsekwentnie przeprowadzane, że do dzisiaj liderzy „Solidarności” nie chcą tego wyprostować, czyżby dalej służyli „kierowniczej” roli partii PZPR?

W konsekwencji takiej zgniłej postawy Lecha Wałęsy możliwe stało się nie rozliczenie i nie  uzyskanie przez Polskę zadośćuczynienia za zbrodnię i „kłamstwo katyńskie”. A przecież właśnie to „kłamstwo katyńskie”, te straszne zbrodnie na narodzie polskim, ułatwiły dalszą ofensywę Rosji Sowieckiej w Europie, a szczególnie w Polsce.

Umożliwiły one:

  1. podbicie Polski po 1944 roku przez sowietów, po wymordowaniu elit przywódczych społeczeństwa polskiego,

 

  1. zmianę systemu politycznego i gospodarczego w Polsce na „realny socjalizm”, gwałtem wprowadzoną przez komunistów sowieckich i polskich zdrajców, z nimi współpracujących,

a w dalszej konsekwencji, po roku 1989, we współpracy z nowymi i starymi zdrajcami Polski, o proweniencji sowieckich rewolucjonistów:

  1. likwidację gospodarki polskiej, począwszy od rozkradzenia PGR-ów po Stocznię Gdańską oraz wszystkie inne wielkie i małe zakłady produkcji i cały majątek narodowy i dorobek pokoleń Polaków w miastach i na wsiach,

 

  1. mordowanie ludzi, którzy sprzeciwiali się temu stanowi rzeczy, do zamachu stanu nad Smoleńskiem włącznie.

Od października 1976 r., Polacy nie godzili się na zapis o kierowniczej roli PZPR, wskazując na kolizyjność takiego uregulowania prawnego: z zasadą suwerenności ludu pracującego miast i wsi oraz z zasadą równości obywateli wobec prawa. Od tego czasu datuje się rozpoczęcie działania opozycji politycznej w PRL.

Właśnie na tym polega zdrada Wałęsy, na sprzeniewierzeniu się polskiej racji stanu i zniweczeniu walki i postawy Polaków od października 1976 o poszerzenie sfery wolności i demokracji. To właśnie Polacy nie pozwolili w 1976 wpisać do konstytucji kierowniczej roli PZPR. Jednak aparat polityczny i propagandowy partii pracował wytrwale i konsekwentnie nad zniewoleniem broniącego się społeczeństwa polskiego, żeby 31 sierpnia 1980 roku w Gdańsku, uzyskać zapewnienie kierowniczej roli w państwie, bezterminowo, dodatkowo  wspartej zapewnieniem respektowania sojuszów międzynarodowych PRL przez aparat polityczny NSZZ Solidarność, wydawałoby się nową siłę polityczną, która doszła do głosu. Nic bardziej mylnego.

Wałęsa także kiedyś nie przychylił się do prośby – Tadeusza Szczudłowskiego,  prośby z 30 sierpnia 1980 r., o nie wyrażenie zgody na wpisywanie „kierowniczej roli PZPR” do Porozumień Sierpniowych, (opisanej w mojej książce, z załączonymi zdjęciami z tego okresu, str. 63-65) oraz nie zastosował się do tego, co pokazane zostało w filmie dokumentalnym dla TVP: „Strajk. Narodziny Solidarności” z 1981 roku, w reżyserii Leslie Woodheada, gdzie pokazane jest, jak Halina Spasowska wraz z Tadeuszem Szczudłowskim zarzuca Wałęsie zdradę 30 sierpnia 1980r., a także pokazany jest protest Jadwigi Staniszkis przeciw deklaracjom politycznym Lecha Wałęsy (w mojej książce, str. 131-133). To wszystko pokazuje, że nie tylko Tadeusz Szczudłowski był przeciwny wpisywaniu „kierowniczej roli PZPR” do Porozumień Gdańskich, ale także 40% członków PZPR, było przeciwko PZPR jako „kierownicy”, o czym mówi Jadwiga Staniszkis i kompromis, na który poszedł MKS i Wałęsa nie był żadną koniecznością. Przede wszystkim jednak nie był ten zgniły kompromis potrzebny ze względu na siłę strajkujących w całej Polsce Polaków, w swoich macierzystych zakładach pracy i wysyłających swoich delegatów do Międzyzakładowych Komitetów Strajkowych, w imię Polskiej Racji Stanu.

Wałęsa, jako przewodniczący  NSZZ „Solidarność”, uczestniczył także w innych antypolskich wydarzeniach, w negocjacjach: „wymiana długu na majątek” – negocjowany w kwietniu 1989, a wprowadzony w życie w 1990 roku. Tak to ujmuje Jerzy Przystawa, współautor książki o FOZZ, cytuję: „Podstawowe elementy mechanizmu rabunkowego, który jest ujawniony i wchodzi w skład dokumentów zgromadzonych przez Michała Falcmanna, one są wszystkie zamknięte w memorandum rządu polskiego dla Prezesa Międzynarodowego Funduszu Walutowego, Michela Camdessus’a z marca roku 1990, podpisanego przez Wicepremiera i Ministra Finansów Pana Leszka Balcerowicza i Prezesa Narodowego Banku Polskiego Grzegorza Wójtowicza. Otóż te elementy zasadnicze, umożliwiały rabowanie Polski każdemu, kto tylko miał dostęp do tego poufnego Memorandum i wiedział, jakie są założenia długo okresowej polityki Rządu Polskiego. Ta polityka była zagwarantowana do roku 1993:

– utrzymanie stałego kursu dolara,

– przy wysokiej inflacji w Polsce.  

Różnica stopy procentowej w bankach polskich, która była wysoka, czasami przekraczająca 100% , 80%, 70% na lokatach kapitałowych i różnica w porównaniu do oprocentowania wkładów na zachodzie i kredytów, które zawsze były w granicach 10%, 8%, 12% oraz nieograniczonym transferze zysków i dywidend, przez nikogo nie kontrowanym i nie ograniczonym –  do tego rząd polski się wtedy zobowiązał wobec wierzycieli.  Teraz Pan Balcerowicz jeździ po świecie i opowiada, że to tak przypadkiem się stało, że kurs dolara trwał pomimo tej inflacji przez lata i w to oczywiście wysiłek był wkładany, jak opowiada bzdury Balcerowicz, ale tego nikt nie mógł zagwarantować, to było zupełnie przypadkowe, a nie zamierzone. Otóż Balcerowicz kłamie i propaguje nieprawdę.”

Wiemy już, jak Lech Wałęsa zachowywał się 30 sierpnia 1980 r., w kwietniu 1989. Przychodzi 8 czerwca 1989, kiedy to Wałęsa, na spotkaniu pod przewodnictwem gen. Czesława Kiszczaka, uczestniczył w negocjacjach, wraz z Bronisławem Geremkiem, Tadeuszem Mazowieckim, ks. biskupem Alojzym Orszulikiem i Adamem Michnikiem.  
W czasie tych tajnych spotkań obecni zanegowali wynik  wyborów z 4 czerwca 1989 r. i wypracowali, wbrew ordynacji wyborczej, formułę wyborów uzupełniających, korzystnych dla strony rządowej. Zagwarantowali też, że gen. Wojciech Jaruzelski zostanie prezydentem Polski, według wcześniejszych ustaleń między stroną solidarnościowo-opozycyjną i rządową.  Decyzja ta została podjęta i wykonana ponad głowami społeczeństwa i wbrew woli wyborców,  wyrażonej w głosowaniu do Sejmu dnia 4 czerwca 1989. Dowodem jest głosowanie dodatkowe bez podstawy prawnej 18 czerwca 1989 r. To bezprawie uwiarygodnił Marszałek Sejmu Kozakiewicz i Marszałek Senatu Andrzej Stelmachowski.

Należy przypomnieć jeszcze inne „osiągnięcie” Wałęsy, kiedy to nie wsparł dochodzenia Michała Falzmanna, który wykrył aferę FOZZ. Falzmann, gdy miał już odpowiednio udokumentowaną wiedzę, wprost, publicznie, w obecności komisji, w trakcie działań dochodzeniowych, zapytał Leszka Balcerowicza, w 1991 Ministra Finansów:  Czy przestał Pan już kraść? Wałęsa nie chciał dochodzić tej prawdy.

Bogdan Borusewicz i jego samowolne wykreślenie 22. postulatu strajkujących z sierpnia’80
w Stoczni Gdańskiej – na polecenie Jacka Kuronia – o wolnych wyborach w Polsce. 

Postulat 22, wykreślony z listy żądań strajku z sierpnia 1980 r., o wolnych wyborach w Polsce, współgra z postanowieniami wypracowanymi przez Komisję Wenecką na 52 Sesji Plenarnej (Wenecja, 18-19 październik 2002 r.) i przyjętymi przez Radę Demokratycznych Wyborów w Unii Europejskiej.

Reasumując – w Polsce nie ma obecnie wolnych wyborów i dlatego chcemy włączyć się do protestu, mającego fundamentalne znaczenie dla funkcjonowania społeczeństwa i państwa polskiego we wspólnocie międzynarodowej, protestu podjętego przez Pana Krzysztofa Magnuszewskiego.

Przyjęte ustalenia przy Okrągłym Stole, wynikające z podporządkowania państwa „kierowniczej roli PZPR” 31 sierpnia 1980, były przestępczą zmową, pod maskującą przykrywką koniecznego kompromisu, w wyniku której Polacy zostali pozbawieni swojej podmiotowości suwerena i zostali odsunięci od możliwości podejmowania decyzji o ustroju Rzeczpospolitej.

Rzeczpospolita do dnia dzisiejszego nie ratyfikowała postanowień Komisji Weneckiej, jak też nie wprowadziła zaleceń, że progi partyjne przy wyborach w Europie mają być poniżej 1 %.

Fakt decyzji Lecha Wałęsy i Bogdana Borusewicza sytuuje ich w układzie politycznym PZPR-SB-KOR, który 31 sierpnia 1980 przejął władzę w Rzeczpospolitej pod „kierownictwem” partii PZPR.

26 sierpnia 2014 r., na Sali BHP usłyszeliśmy:

  1. nic się nie różni respektowanie prawa pracy w Sądach i realizacji wyroków od czasów komuny,
  2. wynagrodzenie polaków za pracę jesteśmy za Rumunią
  3. prawo gospodarcze sprzed 1989 r.

 

Zatem pozostaje uzasadnione pytanie czy liderzy NSZZ „Solidarność” realizują nie uchwaloną uchwałę przygotowaną na II Zjazd „Solidarności” cytuję: „Solidarność zobowiązuje się lepiej zabezpieczyć interesy Związku Radzieckiego, niż może to uczynić skompromitowana PZPR.”?

 

                                                                                         Koordynator Ruchu „17sierpnia’80”

                                                                                                   Im. Katarzyny Gardyjas

                                                                                                     Wincenty Koman

Advertisements

3 uwagi do wpisu “Zdrada Narodu Polskiego opoką III RP

  1. Pingback: Zdrada Narodu Polskiego opoką III RP | forumemjot dla Polski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s