Układ Magdalenkowy – relacja naocznego świadka

zmowa

„PANOWIE KOROWCY UŻYWALI JĘZYKA BARDZO ORDYNARNEGO, GÓRNIK z DOŁU BYŁ przy NICH WTEDY CZŁOWIEKIEM KULTURALNYM i POWŚCIĄGLIWYM. GEREMEK WYKRZYKIWAŁ, ŻE ZROBIĄ PORZĄDEK z POLAKAMI” !!!

*****

Nazywam się Zbigniew Flis, pochodzę z Jastrzębia Zdrój, jestem posiadaczem Świadectwa Internowania Nr 1 w Polsce, organizatorem strajku na kopalni „Borynia”, byłem aresztowany wielokrotnie, bity i torturowany w latach 80-tych.

Jestem też posiadaczem imiennego immunitetu o nietykalności wystawionego w Ministerstwie Górnictwa na drugi dzień po podpisaniu Porozumienia Jastrzębskiego z rządem, posiadaczem Świadectwa Poszkodowanego od 2006 roku. Pragnę podzielić się wspomnieniami ze spotkania jakie miało miejsce w prywatnej willi pod Warszawą w listopadzie 1980 roku. ..

W tym czasie nie chciałem się zgodzić na wpływ KOR-u w MKZ w Jastrzębiu, miałem takie samo zdanie o ich przydatności jak Jarek Sienkiewicz. Popierali wejście KOR-u do Jastrzębia, Jedynak Palka i Kałduński, planowali już wtedy przejąć władzę od Jarka Sienkiewicza, później udało im się to przy pomocy magnetofonu i poskładanych, wyjętych z kontekstu zdań. Ministerstwo Górnictwa wraz z Dyr. Zjednoczenia dało Fiata do dyspozycji dla mnie i Jarka Sienkiewicza na umówione spotkanie. Droga w miłym towarzystwie była przyjemna. Zatrzymaliśmy się pod umówionym adresem, kuta metalowa brama, murowany płot ponad 2 metrowy, duży pies, biała okazała willa w przyjemnej i nie biednej miejscowości podwarszawskiej. Pierwszego zobaczyłem Geremka i Giedoroycia już dobrze podpitych, w środku był Michnik, Kuroń /jego poznałem wcześniej/ razem około 11 osób, w tym reprezentanci KOR-u i doradcy Wałęsy z Gdańska.

Po obiedzie /schabowy z kapustą/ odeszliśmy od stołu i poszliśmy rozmawiać na kanapach. Główny zarząd KOR-u poświęcił nam tylko: Jarkowi Sienkiewiczowi i mnie, czas, aby nas przekonać, że wejście KOR-u do Solidarności śląskiej jest konieczne, że tylko oni potrafią rządzić i tylko oni potrafią „zrobić dobrobyt” w Polsce. Jarek uznał to za dowcip, zaczął więc żartować i powiedział, że też należy do KOR-u, powiedziałem mu, żeby przestali pieprzyć, bo to nie prawda. Założył się z Geremkiem o pół litra, że jest to w stanie udowodnić. Moment później wyciągnął legitymację Korpus Rezerwy Oficerów /skrót KOR/ i tak Geremek przegrał pół litra.

Jarek wypił kilka kieliszków, głowę do picia miał stosunkowo słabą, mimo swojej okazałej postury, powiedział mi, żebym uważał, co się dzieje teraz i pamiętał później, i reagował jak potrzeba w chwili obecnej. Panowie pili zdrowo, Geremek z Michnikiem i Giedroyciem wyjawili tajemnicę, że tylko lubią pić francuskie koniaki, a dzisiejsza wyborowa jest tylko po to, aby ją w „mordę lać”. Obserwowałem kierowcę siedzącego w przedpokoju, dostał obiad i widziałem, że nie pił wcale, liczyłem także na niespodziewane i konieczne opuszczenie tego towarzystwa, które ja osobiście uważałem za margines społeczny. Śmietanka KOR-u miała na celu nas upić i podstawić dokument o współpracy z KOR-em do podpisania. Jarek zaczął ich lekceważyć śmiechem, Kuroń zrobił się zaczepny, wypinał brzuch podchodząc do mnie, chciał mnie w ten sposób popychać, odsuwałem się z obrzydzeniem, widziałem idiotę, Giedroyć udawał zamyślonego, prostując się ciągle, nie miał nic do powiedzenia w negocjacjach.

Geremk z charakterystycznym sposobem poruszania, trzymał głowę na boku, strasznie pluł jak mówi, próbowałem się odsunąć, on się przysuwał wielokrotnie. W pewnym momencie powiedziałem mu , żeby się odsunął i przestał pluć, bo nie lubię rudych. Zapytał „dlaczego” odpowiedziałem tylko, że nie lubię i koniec. Wtedy już nie było mowy o podpisywaniu czegokolwiek.

Michnik dość spokojny małomówny, z uśmiechem na ustach włączył się do dyskusji, pragnąc nas sponiewierać. Powiedział nam, że „My weźmiemy władzę, a wy Polacy pójdziecie z torbami”. Giedroyć dodał, że „Nasi ludzie są już przy władzy, mamy kontakty i tylko czekamy na odpowiedni czas i ujawnimy prawdziwe nazwiska„. Geremek bez kurtuazji powiedział: „Wypierdolimy Polaków i sami będziemy rządzić„. Jak echo to samo powtórzy Michnik. Powiedziałem im, że to się uda po moim trupie.

Panowie korowcy używali języka bardzo ordynarnego, górnik z dołu był przy nich wtedy człowiekiem kulturalnym i powściągliwym. Geremek wykrzykiwał, że zrobią porządek z Polakami za 1968 rok za deportacje i za to, co z „nami” zrobili. Zapytałem się, co rozumie przez „nami”. Jarek powiedział, że później porozmawiamy w drodze powrotnej do Jastrzębia w samochodzie. Wtedy jeszcze nie widziałem podziału na Polaków i Żydów, widziałem tylko niszczącą działalność KOR-u dla Polski i wiedziałem, że trzeba ich trzymać najdalej jak to możliwe od Śląska. Oczywiście nie podpisaliśmy dokumentu z KOR-owcami, kierowca odwiózł nas do domów do Jastrzębia. Jarek po drodze powiedział mi, że za kilka dni dowiem się dokładnie co znaczyło „nami”.

Dwa dni później w Ministerstwie Górnictwa w Katowicach w gabinecie w-ce ministra Glanowskiego powiedział mi, żebym zapytał go, co znaczy „nami”, ten też się roześmiał głośno i powiedział mi, że potrzebuje się przekonać na własne oczy, kto należy do KOR-u. Samochód Fiat z ministerstwa zawiózł mnie i Jarka Sienkiewicza do Warszawy do Instytutu Narodowościowego. W ogromnym pomieszczeniu czekały na nas już dokumenty dotyczące członków KOR-u, informacje na temat Giedroycia, Kuronia o szkalowaniu Polski i Polaków na łamach szmatławej gazety „Kultury”. Informacja o Geremku o jego nienawiści i wstręcie do całego narodu polskiego, komentarze w prywatnych rozmowach. Michnik i jego brat określeni zostali jako najgorszy żydowski motłoch. Starszy pan pokazujący nam te dokumenty był profesorem i powiedział przy odejściu, abyśmy zawsze pamiętali z kim mamy do czynienia. Byłem świadkiem właśnie takich rozmów dwa dni wcześniej.

Wtedy też dowiedziałem się, że istnieją inne narodowości w Polsce jak Łemkowie, Białorusini, muzułmanie, którym wtedy polski papież blokował budowanie miejsc religijnych na terenach Polski. Wtedy też załatwiliśmy pieniądze na odbudowę meczetu koło Białegostoku dla potomków muzułmańskich osiadłych tu za czasów Batorego i odbudowę jakiegoś kościoła w Bieszczadach. Ludzie ci walczyli przez lata o przyznanie tych pieniędzy, dostali więc od nas dobrą wiadomość po powrocie z Warszawy.

Pisząc te wspomnienia pragnę przekazać tylko najdokładniejszą jak to możliwe relację z moich osobistych wspomnień

RELACJA – ZBYSZEK FLIS

12 grudzień, wieczorem – ktoś z kopalni Borynia przyjechał do mnie, ostre pukanie do drzwi. Dwóch młodych ludzi z kopalni, znajomi z pracy a jednego zapamiętałem, że na imie ma Wiesiek. Powiedzieli, że maja ważną wiadomość dla mnie i że mogę zostać aresztowany dzisiaj, jeżeli natychmiast nie pojadę na kopalnię z nimi. Poinformowali też, że może być wprowadzona jakaś akcja milicji przeciw związkowcom z “Solidarności” i żebym szybko się zbierał. Moment później byłem już w “Syrence”. Dojechaliśmy bez niespodzianek do kopalni, jednak czuliśmy – chyba wszyscy że w powietrzu wisi przysłowiowa siekiera. Jadąc na kopalnię, dowiedziałem się o wprowadzeniu stanu wojennego przez Radę Państwa a ktoś na cechowni poinformował górników o stanie wojennym w obszarze całego kraju. Nie było wiadomo tylko, co to takiego ten stan wojenny i jakie on ma znaczenie. Rozmowy i dyskusje w łaźni w gronie kolegów, później zebraliśmy się w cechowni. Na stawiane przez nas zapytania nie było jednoznacznej odpowiedzi i nie było wiadomo jak to “ugryźć”, do czego ta zakąska. Pierwsza wiadomość o aresztowaniu Sienkiewicza, rozeszła się po kopalni błyskawicznie. Stworzyła się grupa jego zadeklarowanych zwolenników i zaczęliśmy domagać się jego zwolnienia z aresztu. W godzinach rannych 13 grudnia, ktoś z kolegów podszedł do mnie i powiedział, że chcą mnie zobaczyć przed biurowcem.

Udałem się na plac przed cechownią. Zobaczyłem milicyjnego Fiata i 3 osoby w mundurach, które przywiozły Jarka a jak później powiedział mi, był przesłuchiwany i przywieźli go teraz z Katowic. Podejmując decyzję strajku na kopalni, przygotowywaliśmy się na najgorsze. Nie było wątpliwości że może nastąpić próba rozwiązania siłowego i nastąpi starcie z milicją. Wszystkich ludzi w obszarze kopalni było 110 osób i nie ujawnialiśmy liderów, choć dzisiaj wiadomo że byli wśród nas agenci i szły informacje na zewnątrz. Ludzie spontanicznie postanowili bronić swojego miejsca pracy. Wśród załogi nie brakowało też speców od wojskowości a więc nie ukrywam że doradców mieliśmy wśród nas. Sam służyłem w 1970 roku w jednostce 1439 na AL. Piastów w Szczecinie i miałem doświadczenie bo nasza jednostka w tamtym czasie uczestniczyła w tłumieniu Stoczni Warskiego. Dyrektor Borowy w rozmowach z nami, powtarzał tylko że mamy wycofać się z akcji obronnej i opuścić kopalnię. Powiedział, że jak nie opuścimy kopalni to nas rozpierdolą i że powinniśmy to zrobić jak najszybciej. Pamiętam że Rysiek Będkowski przeciwstawił się, nie godząc się ze stanowiskiem dyrekcji o przerwaniu strajku. Ja też przekazałem ponownie wole załogi, nasze stanowisko było twarde i wszyscy popierali strajk do ostateczności.

W czasie wizyty wojskowych na kopalni, nie ukrywaliśmy też, że brama główna została silnie ufortyfikowana w postaci poprzecznie ustawionych wagoników, załadowanych butlami tlenu i materiałami wybuchowymi, których w magazynach kopalni nie brakowało. Poinformowaliśmy też że naruszenie tej blokady, spowoduje wiele nieszczęścia nie tylko dla budynków w obszarze kopalni, ale także dla ludzi, przebywających w zasięgu rażenia i które jest na pewno ogromne i nieobliczalne.

Zadecydowaliśmy we trójkę, Ryszard Będkowski, xxxx i ja że staniemy na czele nielicznej bo 30 osobowej już grupki i będziemy bronili się do końca, jeżeli taka zajdzie potrzeba. Ogłosiłem też że ci co maja małe dzieci powinni opuścić kopalnie i wrócić do domu. Kilka osób skorzystało z tej możliwości i pojechali do domu. Było też sporo tych co postanowili zdezerterować i też opuścili kopalnię, wychodząc najczęściej gdzieś bocznymi wyjściami. Na samym końcu, tj. 18 grudnia i ostatniego dnia strajku, pozostało nas 6 osób na kopalni. Jednak silnym atutem naszym była przygotowana wcześniej przez załogę fortyfikacja głównej bramy wejściowej a (dzisiaj wiemy wszyscy), że z tego powodu ZOMO i dowództwo wojskowe zadecydowali o wstrzymaniu się, siłowego wtargnięcia w obszar kopalni i zmienili taktykę na przetrzymanie nas w czasie. Praktycznie cała załoga kopalni, licząca na początku strajku 110 ludzi rozjechała się do domów a zostało nas tylko sześciu górników. Pamiętam też, że ten ostatni dzień strajku 18 grudzień – około godz. 7.00 może trochę później ale rano, nadleciał helikopter i zrzucił ulotki informujące nas o rozwiązaniu kopalni. W ulotkach była też krótka informacja, że ludzie mają się zgłosić do innych kopalni do pracy. Zadecydowaliśmy ostatecznie, że my także kończymy naszą misję obrony zakładu pracy. Droga do os. Szeroka, która wcześniej była miejscem postoju czołgów i ZOMO, była przez nich opuszczona i też nie mieliśmy już tu nic do roboty. Strajk zakończyliśmy 18 grudnia rano i jako jeden z ostatnich opuściłem kopalnie. Dobrze też pamiętam, że na początku strajku w kopalni, kobiety z okolicy dowoziły nam jedzenie. Później zabroniono im tego i zostaliśmy bez środków do życia. I jeszcze jeden epizod tego strajku, którego też chyba nie zapomnę – z chwilą zakończenia strajku, gdy wsiedliśmy do autobusu wraz z kolegą z pracy a który mieszkał na 6 piętrze w moim bloku, widzieliśmy że za autobusem przez jakiś czas, jechał BWP, Nysa i Star tzw suka. Początkowo nawet myślałem że mają nas na oku i jadą by nas zwinąć.

Za zorganizowanie tego strajku było odpowiedzialnych 3 ludzi w tym ja. Bardzo dotkliwie nas za to pobito, co jest udokumentowane a wszyscy trzej zostaliśmy wyrzuceni i zwolnieni z pracy.

Źródło:

htp://lustracja.net/index.php/ciekawe-publikacje/164-michnik-my-wezmiemy-wladze-a-wy-polacy-pojdziecie-z-torbami

htp://lustracja.net/index.php/ciekawe-publikacje/164-michnik-my-wezmiemy-wladze-a-wy-polacy-pojdziecie-z-torbami

htp://piotrbein.wordpress.com/2010/11/02/solidarnosc-zbigniew-flis/

htp://www.ojczyzna.org/ZASOBY_WWW/DOKUMENTY/SWIADECTWA_POKRZYWDZONYCH_PRZEZ_KOMUNIZM_-_ZBIGNIEW_FLIS/UKLAD_MAGDALENKOWY_-_AGENCI.pdf

http://komitetnarodowy.pl/komitet/ogloszenia/item/2062-uk%C5%82ad-magdalenkowy-relacja-naocznego-%C5%9Bwiadka

Advertisements

3 uwagi do wpisu “Układ Magdalenkowy – relacja naocznego świadka

  1. Pingback: Układ Magdalenkowy – relacja naocznego świadka - 3obieg.pl | 3obieg.pl

  2. MOSSAD w SOLIDARNOŚCI !!!

    Image and video hosting by TinyPic

    „AMERYKAŃSKIE FUNDUSZE, WYASYGNOWANE NA WSPIERANIE RUCHU SOLIDARNOŚĆ, ZOSTAŁY PRAKTYCZNIE WYKORZYSTANE NA ROZBUDOWĘ SIECI WYWIADU IZRAELSKIEGO W POLSCE” ?!!!

    *****

    No i mamy bez rewolucji bez walk zbrojnych zamiast Niepodległej Polski – Judeopolonię.

    POLSCY POLITYCY O MENTALNOŚCI SAJANÓW

    Kilka uwag z okazji promocji nowej książki dr Cenckiewicza o Lechu Wałęsie, czyli… siatka Mossadu w Solidarności.

    Promocja najnowszej książki Cenckiewicza “Wałęsa, człowiek z teczki”, wydanej przez Zysk, wzbudziła ogromne zainteresowanie. W warszawskim klubie Hybrydy autora i jego gości z uwagą słuchało kilkuset czytelników. Z autorem o książce dyskutowali: Wyszkowski, Macierewicz, ofiary donosów TW Bolka – Henryk Jagielski i Józef Szyler, oraz prowadząca spotkanie Lichocka.

    Odpowiadając na pytania publiczności prelegenci poruszyli kilka ciekawych kwestii. Wyszkowski stwierdził, że Amerykanie do dostarczenia pieniędzy Solidarności w stanie wojennym wykorzystali siatkę agenturalną Mossadu w Solidarności. Spowodowało to, że pieniądze docierały głównie do żydowskiej frakcji opozycji. Dodatkowo środki z biura Solidarności w Brukseli trafiały do budżetu MSW.

    Na tym miejscu warto przypomnieć, że klika lat temu w naszym nowojorskim Patriotycznym Klubie Dyskusyjnym rozważaliśmy kwestię wykorzystania siatki wywiadowczej Mossadu w Polsce przez amerykańskie służby specjalne po objęciu władzy przez prezydenta Reagana przy okazji omawiania książki Gordona Thomasa pt. Gideon’s Spies: The Secret History of the Mossad.

    Za czasów prezydentury Cartera znacznie ograniczono sieć agentów w krajach tzw. obozu socjalistycznego, co mogło utrudnić politykę nowego prezydenta Stanów Zjednoczonych, który postanowił wykorzystać ruch Solidarności w Polsce do osłabienia wpływów komunizmu w świecie oraz do neutralizacji ZSRR.

    Ronald Reagan zaakceptował plan, który obejmował współpracę US National Security Council z Mossadem, Watykanem oraz amerykańską organizacją

    związkową AFL-CIO we wspieraniu ruchu Solidarności. Dyrektor CIA William Casey złozył w Tel Avivie wizytę szefowi Mossadu Ytzhakowi Hoffi’emu, który udostępnił CIA tajne informacje Mossadu dotyczące Polski.

    Mając takie informacje można teraz pokusić się o odpowiedź na pytanie postawione w czasie wspomnianej dyskusji w Patriotycznym Klubie Dyskusyjnym a mianowicie: ”Co stało się z pieniędzmi przeznaczonymi dla Solidarności przez rząd Stanów Zjednoczonych?” Redaktor Grzegorz Braun w swoim wykładzie powołuje się na informacje z książki Petera Schweizera pt. Victory, że amerykańskie fundusze, wyasygnowane na wspieranie ruchu Solidarność, zostały praktycznie wykorzystane na rozbudowę sieci wywiadu izraelskiego w Polsce.

    Tak więc, chyba możemy między bajki włożyć przekonanie, że Polską ciągle rządziła rosyjska ”razwiedka.” Zdaniem Andrzeja Fedorowicza, już za czasów premiera Mazowieckiego nastąpiło uniezależnienie się naszych służb specjalnych od wpływów rosyjskich oraz nawiązanie ścisłej współpracy z zachodnimi wywiadami a szczególnie z Mossadem. Przykładem takiej ścisłej i owocnej współpracy mogła być tajna operacja Mossadu w Polsce pod kryptonimem MOST, określana jako największa operacja w historii służb specjalnych.

    Polegała ona na przerzuceniu kilkudziesięciu tysięcy sowieckich Żydów ze Związku Radzieckiego do Izraela z wykorzystaniem polskich lotnisk i pod osłoną polskich tajnych służb, współpracujących z agentami Mossadu. Akcja ta nastąpiła zaraz po tym jak Tadeusz Mazowiecki (“premier Jaruzelskiego”) złożył wizytę w Nowym Jorku, gdzie przeprowadził rozmowy z wpływowymi środowiskami żydowskimi. Przypominało to trochę wizytę jego ”mistrza” – prezydenta generała Wojciecha Jaruzelskiego u amerykańskiego Żyda miliardera Rockeffelera w 1985, po której wkrótce zaczęto przygotowywać rozmowy okrągłego stołu.

    Wydaje się, że zrozumienie procesu przekształceń ustrojowych w Polsce po 1989 roku oraz rabunkowej prywatyzacji polskiego majątku narodowego nie jest możliwe bez uwzględnienia roli zarówno obcych jak i polskich służb specjalnych, które ściśle ze sobą współpracowały. Chyba łatwo również wytłumaczyć sobie szczególną rolę Mossadu w Polsce oraz światowe sukcesy tej izraelskiej agencji wywiadowczej , biorąc pod uwagę rolę tzw. sajanów, czyli obywateli obcego państwa, mających żydowskie korzenie, oraz filosemitów-szabesgojów którymi Mossad posługuje się w szerokim zakresie w różnych krajach.

    Nieprzypadkowo w Polsce celowo ukrywano prawdziwe pochodzenie etniczne polityków, ludzi kultury, mediów, itd. poprzez niszczenie ich teczek personalnych, będących w posiadaniu służb specjalnych. Wprawdzie opublikowano kilka “list znannych obywateli polskich żydowskiego pochodzenia,”ale według niektórych autorów celowo pomieszano na nich nazwiska etnicznych Polaków z etnicznymi Żydami.

    Oczywiście, dużym uproszczeniem byłoby przypisywać ”sajanizm” wszystkim znanym Polakom, którzy mają żydowskie korzenie, ale nietrudno zauwazyć, że często ”podwójna lojalność” zmusza niektórych z nich w pewnych sytuacjach do otwartego opowiedzenia się za swoimi, ze szkodą dla Polski.

    Niewykluczone, że część tych nazwisk znalazła się na wspomnianych listach z powodu filosemityzmu, wysługiwania się żydowskim interesom, charakterystycznego dla tzw. szabesgojów. Prof. Jerzy Robert. Nowak mówi wręcz o istnieniu filosemickiego lobby w Polsce, do którego zalicza m.in. tak znanych polityków jak były prezydent Aleksander Kwaśniewski oraz były premier Włodzimierz Cimoszewicz.

    Kwaśniewski nie kryje się zresztą ze swoimi poglądami, w których łączy swoje komunistyczne wychowanie z filosemityzmem. Ostatnio wspólnie z Wiaczesławem Mosze Kantorem prezydentem Europejskiego Kongresu Żydow proponuje, aby kraje Unii Europejskiej utworzyły rządowe organy inwigilacyjne, mające zająć się monitorowaniem “nietolerancyjnego” zachowania obywateli lub grup obywateli (ksenofobów, antysemitów, homofobów, rasistów, itd.) oraz wprowadziły ustawodawstwo ograniczające znacznie wolność słowa.

    Inny znany polski polityk, kreowany prawie na bohatera narodowego – Władysław Bartoszewski – według teczek znalezionych w archiwach IPN’u – był informatorem ambasady Izraela w Warszawie. Czy mogą nas więc nas dziwić jego pogardliwe opinie o Polakach oraz zapewnienia, że jeżeli chodzi o stosunek do Żydow i Izraela, to nie ma żadnych istotnych różnic pomiędzy liczącymi się partiami w Polsce.

    Czy na wspomnianej liście nie powinien się również znaleć ś.p. Lech Kaczyński, ktory zasłużył się również Żydom kiedy jako minister sprawiedliwości wstrzymał ekshumację w Jedwabnem gdy okazało się, że nie potwierdza ona oskarżeń o zorganizowanie pogromu Żydow przez Polaków, co umożliwiło Grossowi oraz środowiskom żydowskim przeprowadzenie antypolskiej kampanii propagandowej w światowych mediach?

    Już jako Prezydent Rzeczpospolitej, grając na uczuciach patriotycznych oraz antyrosyjskich części Polaków, cynicznie wciągnął Polskę w strategię opracowaną przez izraelskich lobbystów w USA, której jednym z celów było osaczanie Rosji. Elementem tej polityki było poparcie Polski dla kolorowych rewolucji na Ukrainie i w Gruzji.

    Wspomnianą listę można byłoby uzupełniać bez końca, wystarczy obserwować usłużne zachowanie większości naszych polityków w stosunku do Żydów i Izraela, które odbija się w fatalny sposób na interesach Polski i Polaków. Mając tak wspaniałą historię i tak wielkich bohaterów narodowych, Polska zasługuje chyba na to, aby rządzili nią prawdziwi patrioci a nie ludzie o podwójnej lojalności, zachowujący się często jak przysłowiowi sajani lub szabesgoje.

    https://konwentnarodowypolski.wordpress.com/2013/11/18/ossad-w-solidarnosci-czyli-kilka-uwag-z-okazji-promocji-nowej-ksiazki-dr-cenckiewicza-o-lechu-walesie/

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s